blog

1 lipca 2019

EKOLOGICZNA TORBA Z NADRUKIEM BRUKSELI…

Tytuł może nieco prowokacyjny, bo co ma Bruksela do naszej torby, zwłaszcza torby ekologicznej? Otóż ma! Porozumienie Komisji Europejskiej, Parlamentu i Rady Unii w sprawie tzw. dyrektywy opakowaniowej jest gotowe od początku roku. Co to oznacza w praktyce?

Eko torby reklamowe realną alternatywą?

Dyrektywa unijna daje krajom członkowskim w pewnym zakresie, dowolność w kwestii instrumentów, które doprowadzą do tego, że będziemy zużywać mniej jednorazowych toreb reklamowych. Jak to zrealizować? Na przykład poprzez nałożenie podatku na producentów lub sprzedawców albo przez wprowadzenie dodatkowych opłat za wydawanie takich toreb.

Czy rzeczywiście to zadziała? W zasadzie można by nawet spytać, czy zadziałało, bo przecież upłynął niemal rok. Podniesienie opłat wprawdzie tu i ówdzie nastąpiło, choć można znaleźć hipermarkety, w których opłaty nadal są symboliczne (kilka groszy za torbę). A więc zmiany w kierunku tzw ekologii raczej nie zmierzają. Ponoć, to jeszcze nie koniec walki o wycofanie toreb zaśmiecających środowisko.

Tymczasem jednak mamy realną alternatywę, która, biorąc pod uwagę czynnik ekonomiczny, wydaje się być najbardziej odpowiednia. Jeśli statystyczny polak zużywa w ciągu roku około 450 jednorazówek (sic!) chociaż statystyczny Fin czy Duńczyk aż 100 razy mniej (to nie pomyłka), można spytać czemu tak się dzieje?

Otóż, w moim przekonaniu, nie ma skutecznej formy promocji rozwiązań jak najbardziej korzystnych dla środowiska. A przecież ekologiczna torba z nadrukiem, czy eko torba bez nadruku (to już bez znaczenia), jest zdecydowanie lepszym i tańszym rozwiązaniem!

Matematyka w przypadku toreb ekologicznych nie kłamie!

Policzmy. Jeżeli pomnożymy nawet tylko 400 x 10 gr, przyjmując jako średnią cenę foliówki (w tym część „ekologicznych” po 45 gr, a część nieco tańszych lub bezpłatnych), okaże się że zostawimy na śmietniku około 40 zł rocznie. Być może to dla wielu osób kwota akceptowalna.

 

 

Jeśli jednak zestawimy to z faktem długiego życia eko torby reklamowej (około 2 lat), to nawet jeżeli zużyjemy rocznie takich toreb 5-6, no niech będzie 10. To wydamy maksimum połowę tej kwoty (średnia cena torby ekologicznej polipropylenowej zawiera się zwykle w przedziale 1,5 – 2 zł), a przecież sprzedawca też na niej coś jednak zarabia.

Torby ekologiczne, nie ważne tkane czy nietkane, mogą być też o wiele łatwiej składowane do dalszego recyclingu. Ponadto są mocniejsze i zwyczajnie bardziej atrakcyjne wizualnie (choć to oczywiście nie musi być normą).

Tak więc wydaje się, że słowo „alternatywa” w przypadku ekologicznej torby z polipropylenu nie jest do końca właściwe. Biorąc pod uwagę już tylko kilka wyżej wymienionych czynników, w zasadzie nie ma innej rozsądnej alternatywy. Można zaryzykować, że torba ekologiczna z nadrukiem, albo zwykła, czysta torba eko, to po prostu jedyne sensowne rozwiązania.